Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2020
Obraz
Jak kupiłam swoje pierwsze mieszkanie, czyli sekrety licytacji komorniczych Przeglądając setki ogłoszeń na portalach internetowych i oglądając dziesiątki z nich na żywo wciąż brakowało odwagi, by zdobyć się na zakup mieszkania pod inwestycję, który byłby finansowany przy udziale kredytu. W końcu od pokoleń było mi wpajane, że kredyt to największe zło, cyrograf z diabłem, a ci, którzy żyją na kredyt prędzej, czy później zostaną z długami, które będą przechodzić z pokolenia na pokolenie.  Łatwiejszym i pewniejszym interesem w tamtym momencie wydało mi się zainwestować wszystkie wolne środki, ba! nawet pożyczyć niemałą kwotę od rodziny, na zakup mieszkania na licytacji komorniczej. Pewnego dnia w ręce wpadło mi ogłoszenie o drugiej licytacji mieszkania położonego w moim rodzinnym mieście, gdzie ceny były średnio 2-3 razy niższe, niż na rynku warszawskim.  Mieszkanie miało powierzchnię 49m2, dwa pokoje, niezależną widną kuchnię, łazienkę oraz wc. Znajdowało się na 3 p...