Zaczęło się typowo - od przeglądania ogłoszeń na popularnych portalach mieszkaniowych; morizon, domiporta, gratka, otodom etc. Postawiłam sobie jasne cele: mieszkanie 1-2 pokojowe w jak najlepszej lokalizacji, tj. blisko metra lub szkół wyższych, najchętniej ruina, do generalnego remontu. Początkowo chaotycznie "skakałam" po różnych dzielnicach Warszawy, aż w końcu postanowiłam zawęzić poszukiwania do 1-2 dzielnic, by lepiej zgłębić ich tajemnice, poznać ceny rynkowe mieszkań w danym obszarze. Postanowiłam skoncentrować się na Śródmieściu, bliskiej Woli i Mokotowie - jak się później okazało, w mojej ocenie, jednych z trudniejszych rynków w Warszawie, nie tylko ze względu na wysoką cenę m2, ale przede wszystkim ogromną konkurencję. Kawalerki, te w lepszym, jak również w beznadziejnym stanie pojawiały się i momentalnie znikały. Poczułam, że codzienne monitorowanie rynku na portalach nie wystarczy. Ustawiłam mailing na każdym z nich, by codziennie rano móc na śniad...