Zaczęło się typowo - od przeglądania ogłoszeń na popularnych portalach mieszkaniowych; morizon, domiporta, gratka, otodom etc. Postawiłam sobie jasne cele: mieszkanie 1-2 pokojowe w jak najlepszej lokalizacji, tj. blisko metra lub szkół wyższych, najchętniej ruina, do generalnego remontu.

Początkowo chaotycznie "skakałam" po różnych dzielnicach Warszawy, aż w końcu postanowiłam zawęzić poszukiwania do 1-2 dzielnic, by lepiej zgłębić ich tajemnice, poznać ceny rynkowe mieszkań w danym obszarze.
Postanowiłam skoncentrować się na Śródmieściu, bliskiej Woli i Mokotowie - jak się później okazało, w mojej ocenie, jednych z trudniejszych rynków w Warszawie, nie tylko ze względu na wysoką cenę m2, ale przede wszystkim ogromną konkurencję.

Kawalerki, te w lepszym, jak również w beznadziejnym stanie pojawiały się i momentalnie znikały. Poczułam, że codzienne monitorowanie rynku na portalach nie wystarczy. Ustawiłam mailing na każdym z nich, by codziennie rano móc na śniadanie zjadać porcję nowych ogłoszeń wpisujących się w moje kryteria, lecz i w tym wypadku okazało się, że to za mało. Wykonywałam jeden, drugi, trzeci telefon..  i przeważnie słyszałam odpowiedź: "ogłoszenie jest już nieaktualne", "mieszkanie zostało zarezerwowane". Zawsze znaleźli się szybsi, sprytniejsi i zwinniejsi ode mnie.

Nadeszła chwila zwątpienia - Przecież to jakiś cholerny wyścig szczurów! Może w innych dzielnicach byłoby ..łatwiej? No ale, pomyślałam, przecież nie należę do osób, które tak szybko rezygnują i idą na łatwiznę :)

Dlatego też postanowiłam sobie, że nic na siłę, ani na "łapu capu". Każdego dnia starałam się pogłębiać wiedzę na temat rynku, oglądając mieszkania, nawet takie, które z góry kwalifikowałam jako niewarte uwagi oraz spotykając się z pośrednikami i nawiązując z nimi relacje w nadziei, że któregoś dnia zaproponują mi ofertę mieszkania "spod lady". Z każdym kolejnym dniem uczyłam się nowych wartościowych rzeczy i nie spoczywam na laurach. Wszystkie te ruchy stworzyły solidną bazę do dalszego działania. Dzięki temu w momencie, gdy pojawiła się prawdziwa okazja od razu wiedziałam, co robić.
.
.
.
A Ty, jakie masz sposoby na to, by zbliżyć się do zakupu swojego M?


#mieszkanie #nieruchomości #flipy #flipowanie #handelmieszkaniami #warszawa #sprzedammieszkanie #kupięmieszkanie #mieszkanietaniosprzedam #podnajem #wynajem

Komentarze

  1. Ciekawy projekt! Z mojego doświadczenia mogę potwierdzić, że takie nietypowe pomieszczenia jak piwnice czy strychy wymagają szczególnej uwagi przy instalacjach. Kluczowa jest tu wentylacja i odpowiednie odprowadzenie wilgoci – szczególnie jeśli planujesz tam spędzać więcej czasu. Warto też przemyśleć układ instalacji elektrycznych z myślą o przyszłych potrzebach, bo późniejsze zmiany w takich miejscach potrafią być kosztowne.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga