Jak kupiłam swoje pierwsze mieszkanie, czyli sekrety licytacji komorniczych

Przeglądając setki ogłoszeń na portalach internetowych i oglądając dziesiątki z nich na żywo wciąż brakowało odwagi, by zdobyć się na zakup mieszkania pod inwestycję, który byłby finansowany przy udziale kredytu. W końcu od pokoleń było mi wpajane, że kredyt to największe zło, cyrograf z diabłem, a ci, którzy żyją na kredyt prędzej, czy później zostaną z długami, które będą przechodzić z pokolenia na pokolenie. 

Łatwiejszym i pewniejszym interesem w tamtym momencie wydało mi się zainwestować wszystkie wolne środki, ba! nawet pożyczyć niemałą kwotę od rodziny, na zakup mieszkania na licytacji komorniczej. Pewnego dnia w ręce wpadło mi ogłoszenie o drugiej licytacji mieszkania położonego w moim rodzinnym mieście, gdzie ceny były średnio 2-3 razy niższe, niż na rynku warszawskim. 

Mieszkanie miało powierzchnię 49m2, dwa pokoje, niezależną widną kuchnię, łazienkę oraz wc. Znajdowało się na 3 piętrze bez windy, w bloku z wielkiej płyty. Lokalizacja niczego sobie, w około osiedla znajdowała się dogodna infrastruktura, szkoły, przedszkola, liczne markety, sklepy. Przystanek autobusowy z Wołomina do Centrum był dosłownie po drugiej stronie ulicy. No, może do stacji PKP na piechotę było już dalej, ale cóż, ciężko mieć wszystko.

Oszacowana, aktualna na kwiecień 2016r. cena rynkowa wynosiła 202.700 zł (4.136 zł/m2). Jednak w dniu licytacji (a było to dokładnie rok później, ponieważ mieszkanie nie sprzedało się podczas pierwszej licytacji, jego wartość już nieco podrosła).
Cena wywoławcza wynosiła 2/3 wartości szacowanej, tj. 135.133 zł (ok. 2.757zł/m2).  Miało prawo kusić. 

Przed terminem licytacji prześwietliłam mieszkania najlepiej, jak umiałam. Przejrzałam operat, księgę wieczystą, regularnie odwiedzałam komornika, by zrozumieć prawa, jakimi rządzą się licytacje, rozmawiałam z sąsiadami, spółdzielnią. Jedynym, co mnie martwiło było to, że zgodnie z naszym polskim prawem komornik nie dysponuje mieszkaniem przeznaczonym na licytację. Przeważnie nie ma do niego dostępu, a to, czy wejdziemy do mieszkania, by osobiście je zobaczyć zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli dłużnika. "Podchody" do mieszkania robiłam codziennie: przychodziłam pod blok, a jak udało mi się wejść na klatkę pukałam, dzwoniłam do drzwi, zostawiałam swoją wizytówkę - nie tylko ja jedna. Każdy z zainteresowanych miał nadzieję na to, że któregoś dnia dłużnik otworzy mieszkanie i "zaprosi go" do środka. Bezskutecznie. 

Od sąsiadów dowiedziałam się, że dłużnicy nie mieszkają już w mieszkaniu od roku - dwóch i wyprowadzili się za granicę. Rzeczywiście, w mieszkaniu zawsze było ciemno, ale równie dobrze mogło to zwyczajnie zwiastować brak prądu z powodu nieopłaconych rachunków..  Pewnego dnia udało mi się dotrzeć do znajomych dłużniczki, którzy potwierdzili, że rzeczywiście mieszkają od dłuższego czasu za granicą. Ta wiadomość mnie uspokoiła. Zdecydowałam, że przystąpię do licytacji i wpłaciłam wadium. 

Tego dnia w Sądzie przed salą spotkałam tłum ludzi, który oczekiwał na rozpoczęcie licytacji. Zagadał do mnie jakiś stały bywalec - na szczęście miał dobre intencje i doradził mi, żebym weszła na wcześniejszą licytację, żeby sprawdzić jak to w ogóle działa. Było warto - radzę każdemu to zrobić, zanim zdecydujecie się zabrać do licytacji mieszkania - pozwala to oswoić się z sytuacją, która na pozór może wydawać się bułką z masłem :)

Oprócz przyjaznej duszy miałam również starcie z "handlarzami", którzy próbowali mnie podejść obietnicą, że jeśli dam im łapówkę, to mnie nie przelicytują i mieszkanie będzie podane mi jak na tacy. Jeden z nich, najbardziej odważny zaproponował po 1k dla siebie i każdego ze swoich kumpli, a było ich z dziesięciu. Oprócz nich na licytację przyszli też zwykli ludzie, którym zależało na mieszkaniu tak samo jak mi. Kalkulacja była zatem prosta. Odprawiłam życzliwych handlarzy z kwitkiem. Co ma być, to będzie - pomyślałam - i jeszcze raz, przed wejściem na salę powtórzyłam w myślach maksymalną kwotę, jaką jestem w stanie dać za mieszkanie. 

Wydawało mi się, że licytacja trwa wieki. Kwota postąpienia (o jaką należało przebić cenę) nie ułatwiała, nie była to okrągła cyfra, typu 1000zł - w emocjach łatwo można było się zamotać. 
Każdy z uczestników przebijał cenę zgodnie z zasadami, handlarze również. Powoli kwota zbliżała się do maksymalnej, jaką sobie założyłam. Przebiłam ostatnią osobę o 4 tys i ....zapadła cisza! jakby nikt nie spodziewał się, że można krzyknąć więcej, niż kwota postąpienia. Wylicytowałam mieszkanie za 145.400zł (2.967zł/m2). W emocjach nie wiedziałam czy jestem bardziej zadowolona, niż przerażona tym, co się właśnie wydarzyło. Pamiętam tylko, że mocno biło mi serce :)

Nastąpiło przybicie na moją rzecz. Wszyscy zostaliśmy wyproszeni z sali, po czym po chwili zaproszono mnie ponownie, żebym oświadczyła, że mam środki na zakup mieszkania, skąd pochodzą oraz poinformowano, że powinnam czekać na wezwanie Sądu do zapłaty pozostałej kwoty oraz przysądzenie własności. Nie poinformowano jednak, że mimo późniejszego braku sprzeciwu dłużników procedura przysądzenia będzie trwać okrągły rok...  Z perspektywy czasu wiem, że było warto. Już w momencie zakupu byłam do przodu na mieszkaniu ok. 30-40 tys. W tej chwili (2020r.) cena tego rodzaju mieszkania po remoncie wynosi ok. 5 tys./m2)

Całą procedurę, to w jaki sposób można przyspieszyć przysądzenie i nawet dostać zadośćuczynienie do Sądu oraz sam moment wejścia do mieszkania chętnie opiszę Wam w kolejnym poście :)


#licytacjakomornicza #mieszkanieodkomornika #licytacja #licytacjamieszkania #nieruchomości #mieszkanienasprzedaż #taniosprzedam #wołomin #mieszkaniewołomin #mieszkaniewarszawa 



Komentarze

  1. hej, właśnie, jak przyspieszyć procedurę, tak aby mieszkanei było Twoje wcześniej niż po roku.. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  2. Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jestem dopiero co świeżo po zakupie mojego pierwszego nowego mieszkania. Muszę przyznać, że wybrałam od razu ofertę dewelopera https://www.eurostyl.com.pl/oferta/nowe-mieszkania-gdynia.html gdyż ona okazała się dla mnie najbardziej atrakcyjna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli planujesz zmienić wygląd swojego podjazdu, chodnika czy tarasu, warto zainwestować w profesjonalne usługi brukarskie. Firma dostępna pod adresem https://bruk.warszawa.pl/ jest liderem na rynku, oferującym szeroką gamę wzorów i materiałów brukowych. Ich doświadczenie i profesjonalizm gwarantują, że każdy projekt jest wykonany z najwyższą starannością o detale, co przekłada się na trwałość i estetykę wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybierając materiały do wykończenia wnętrz, warto zwrócić uwagę na trendy i aktualne wzornictwo. Sklepy online często oferują nowości produktowe, które są zgodne z najnowszymi trendami w projektowaniu wnętrz. Aby zobaczyć pełną ofertę i najnowsze kolekcje, warto odwiedzić https://artcorestudio.pl/.

    OdpowiedzUsuń
  6. Usługi elektryczne wymagają precyzji i odpowiednich kwalifikacji, zwłaszcza przy montażu nowych instalacji. Na stronie https://wzu-energpol.pl/ można znaleźć informacje o zakresie oferowanych usług, takich jak modernizacja systemów czy diagnostyka awarii. Ważne jest, aby przed rozpoczęciem prac elektryk przeprowadził dokładną ocenę stanu technicznego instalacji. Dzięki temu można uniknąć dodatkowych kosztów związanych z późniejszymi naprawami. Kluczowe znaczenie ma również stosowanie materiałów zgodnych z obowiązującymi normami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozważając instalację ogrzewania podłogowego, warto zwrócić uwagę na różnice między systemami wodnymi a elektrycznymi. Każdy z nich ma swoje zalety i wady, które należy dokładnie przeanalizować przed podjęciem decyzji. Wodny system ogrzewania podłogowego jest często preferowany w większych budynkach, podczas gdy elektryczny może być bardziej odpowiedni dla mniejszych przestrzeni lub jako rozwiązanie uzupełniające. Istotnym elementem jest także dobór odpowiedniego termostatu, który zapewni optymalną kontrolę nad temperaturą. Więcej na temat różnic i specyfiki tych systemów można przeczytać tutaj: https://hydraulik.wroclaw.pl/instalacje-i-uslugi/instalacje-grzewcze/ogrzewanie-podlogowe/.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz